Wiktoria Kowalczyk "Przyjaźń"

Przyjaźń

  Dawno, dawno temu, na skraju Leśnej Krainy żyła sierotka o błękitnych oczach, która miała na imię Milenka. Była ona wychowywana przez złą macochę. Dziewczynka od świtu do nocy ciężko pracowała. Sprzątała, gotowała, rozpalała w piecu i spełnianiała wszystkie zachcianki swojej wybrednej matki.

  Pewnego ranka sierotka zobaczyła za oknem pięknego motyla. Wpuściła go do domu i podziwiałą jego niezwykłe barwy. Od tej pory motylek przylatywał codziennie. Zaprzyjaźnił się z Milenką, starał się rozweselić jej smutne i ciężkie życie.

  Pewngo ranka motylek nie przyleciał... Dziewczynka długo wyglądała swego przyjaciela. W końcu postanowiła go poszukać. Szła i szła, ale nigdzie go nie było. Wieczorem dotarła do Strasznego Lasu. Nie zawróciła jednak z drogi. "Jeżeli mój motylek jest tutaj, na pewno potrzebuje mojej pomocy" - pomyślała. Nagle, wśród gęstych i ciemnych gałęzi, zauważyła wielkiego pająka. Siedział na swojej pięknej i delikatnej pajęczynie i podziwiał cudowne skrzydełka motylka.

-Ach- wykrzyknęła Milenka - przecież to mój przyjaciel!

-Popatrz, jaki on piękny - zachwycał się pająk.

Dziewczynka bała się podejść bliżej, wtedy pająk rzekł:

-Nie bój się mnie, nie zrobię ci krzywdy, podejdź bliżej.

-Proszę, uwolnij motylka - poprosiła cichym głosem sierotka - jest przepiękny, ale tutaj, w niewoli, bardzo nieszczęśliwy.

-Jeżeli go uwolnię, nic nie będzie cieszyło moich oczu w tym Strasznym Lesie.

-W takim razie zapraszam cię, pająku, do mojej małej chatki na skraju Leśniej Krainy - powiedziała Milenka.

-Naprawdę chciałabyś sie ze mną zaprzyjaźnić? - dopytywał się pająk.

-Myślę, że ty, ja i motylek moglibyśmy zostać prawdziwymi przyjaciółmi - odparła z przekonaniem dziewczynka.

-W takim razie zaraz uwolnię motylka i ruszymy w drogę - radośnie zawołał pająk.

Od tej pory Milenka, motylek i pająk żyli długo i szczęśliwie, a zła macocha, samotna jak palec, mogła im tylko pozazdrościć takiej przyjaźni.

2011r.