Jak przylejzie lato?

 

 I cóż godocie na to, że już przylejzie lato?

Kret skrzywił się ponuro:

"Przyjedzie pewno furom".

Jeż się najeżył srodze:

"Raczyj na hulajnodze".

Wąż syknął: "Jo wom smole,

że przyjedzie na kole".

Kos gwizdnął i słożył rym:

"Lato przyfurgo fligrym".

-Ale zaś - pado sroka - nie spuszczom

z niego łoka,

łonckiego roku, godali moij mutrze,

że widzieli je w futrze!

-Cyganisz, lato, bajtliku,

przyjedzie na mopliku.

-A jo wom udowodnia, że bydzie wielki dym,

bo przyjedzie autem swym.

-Cyganisz, bo karytom!

-Karytom? Jo się pytom: jaką karytom?!

-Pedzieć moga wom,

że przypłynie łajbą swą.

A lato piechty przyszło.

Raduje się nim wszystko.

I drzewa w kwiotkach są

"Lato, żyj sto lot nom!"

                                                    2008r.

 Wiersz jest tłumaczeniem utworu J. Brzechwy.