Na górę

Przyjacielu, spójrz na potężną moją budowę,

czy nie stanowi pięknej ozdoby?

Wejdź na sam czubek mej głowy

i poczuj jak powietrze jest pełne ochłody.

Ciało kamienne i straszne jest nieprzeniknione

starannie jednak przygodami i wrażeniami wypełnione.

Zbocza ubrane w lasy niczym w sukienkę.

Chodź! Może ujrzysz tu jakąś sarenkę.

Potem jest już trudniej, mój przyjacielu,

przeproś skarpy, kamienie - trudniej do celu.

Gdy uda Ci się dostać na samą górę,

poczujesz się jak władca i będziesz mógł dotknąć chmurę!

(maj, 2015r.)